czwartek, 11 października 2012

Mała Justynka potrzebuje pomocy



Kochani wiem jak dużo osób codziennie wchodzi na mojego bloga.Proszę Was jeżeli nie możecie pomóc finansowo, rozsyłajcie apel.Liczy się czas. 4.200zł to ogromna kwota, aby ją zebrać zostało tylko kilka dni. Więcej informacji znajdziecie tutaj: http://www.podaruj-zycie.eu.org/forum/index.php?topic=2375.msg40682%3Bboardseen#new
Dziś już 12.10.2012. Zostało tak mało czasu. We wtorek Justynka musi przejść zabieg, to jedyny ratunek dla ząbków. Na obecną chwilę brakuje 2.780zł. Zainteresowani pomocą informację gdzie wpłacać pieniążki uzyskają tu: http://www.podaruj-zycie.eu.org/forum/index.php?topic=2375.msg40832#new
lub bezpośrednio u mamy Justynki na FB: https://www.facebook.com/danuta.wiacek.3?ref=ts&fref=ts
a tu stronka Justysi: http://www.pomocdlajustynki.pl/

niedziela, 6 maja 2012

Szansa dla Agnieszki

Państwo Barbara i Jacek Sroka mieszkają w niewielkiej miejscowości Tarnawa koło Sędziszowa w powiecie jędrzejowskim. 16 lat temu na świat przyszła ich ukochana córka Agnieszka. Nie wszystko jednak poszło po ich myśli. Dziewczyna urodziła się w 26 tygodniu ciąży. – Pierwsze słowa, które usłyszałam po porodzie wypowiedziane przez lekarza brzmiały: "Płód ze zrośniętymi oczami nie zdolny do życia. Płci żeńskiej.”. Niedługo potem lekarz znów szedł do mojego pokoju i powiedział, że tak silnych genów jeszcze nie widział. Okazało się, że dziecko nadal żyje – wspomina Barbara Sroka.
ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA
Agnieszka, bo tak ma na imię obecnie już 16-letnia dziewczyna, została przewieziony do szpitala w Prokocimiu, gdzie był akurat wolny respirator. Po czterech miesiącach przetransportowano ją do Krakowa, gdzie przeszła operacje przyklejania siatkówek.
- W styczniu wypisali nam 2,5 kilogramowe dziecko do domu ze wskazaniem do rehabilitacji. Wiadomo już było, że przeszła dziecięce porażenie mózgowe – opowiada pani Barbara.
Rozpoczęła się prawdziwa batalia o to, by stopień niepełnosprawności był jak najmniejszy. - Dostaliśmy reklamówkę leków. Na lodówce miałam listę, które, o której godzinie trzeba podawać. Żyliśmy z budzikiem w ręce. Co kilkadziesiąt minut podchodziłam do lodówki i zakreślałam leki, które już podałam. Tak było dzień i noc.... – wzdycha pani Barbara. – Do tego dochodziły intensywne rehabilitacje. Byliśmy pełni nadziej, że jeśli będziemy stosować się do zaleceń fachowców, wszystko będzie dobrze. Niestety nie było. Szukaliśmy coraz to nowych metod. Wydawało nam się, że postępy są zbyt małe. A właściwie nie było ich w ogóle. Zaczęliśmy stosować metodę Vojty. Nie było po niej większych efektów, ale w wieku 1,5 roku Agnieszka sama skopała z siebie kołdrę. To był pierwszy jej zamierzony odruch – wspomina Barbara Sroka.
POMAGALI WOLONTARIUSZE
W końcu trafili na metodę Domana. Porównują ją do drążenia skały za pomocą kropli wody. Opowieść o różnorodności i intensywności ćwiczeń zajmuje pani Barbarze kilkadziesiąt minut. Trudno sobie nawet wyobrazić jak można temu wszystkiemu podołać i oprócz tego w miarę normalnie żyć...
- Pomagało nam około 50 wolontariuszy. Była to młodzież z naszej i okolicznych miejscowości, młodzież z internatu w Krzelowie... Jesteśmy im wszystkim ogromnie wdzięczni. Wymagało to od nich wielkiego poświecenia. Przychodzili nawet w niedziele – opowiada ze wzruszeniem mama Agnieszki.
Mimo intensywnej pracy dziewczynka zdaniem rodziców i tak robiła zbyt małe postępy. – Przykre było, gdy po tak ciężkiej rehabilitacji zajeżdżaliśmy do Torunia, gdzie spotykaliśmy inne dzieci, które nawet wstawały z wózka. Agnieszka chyba była mocniej porażona – zastanawiają się rodzice.

Mimo ciągłej rehabilitacji nie udało się uniknąć przykurczy. W wieku 11 lat przeszła bolesną operację podcinania
ścięgien, po której przez pół roku leżała unieruchomiona. W wieku 15 lat rehabilitowana była na "Lokomocie”. Była pierwsza pacjentką, która odbyła turnus na tym nowoczesnym urządzeniu w Czarnieckiej Górze.
Ogrom pracy, jaki poświęcili swojej córce państwo Srokowie przyniósł efekt. Agnieszka potrafi czytać i pisać. Potrafi doskonale posługiwać się komputerem i buszuje w internecie. Za pomocą sieci utrzymuje kontakty z rówieśnikami....
Nowa Metoda
Jej rodzice nie powiedzieli jednak jeszcze ostatniego słowa. Widzą dla swojej ukochanej córki kolejna nadzieję – nową metodę leczenia komórkami macierzystymi. – Jest ona dobrze rozwinięta w Chinach – mówi Jacek Sroka. – Wierzymy, że jest to metoda leczenia, po której nasza córka osiągnie jeszcze większą niezależność. Może nie będzie spektakularnego efektu uzdrowienia, a takie się zdarzają, ale nawet niewielka poprawa w funkcjonowaniu mózgu, da nam nowe możliwości w dalszej rehabilitacji – dodaje.
Leczenie to jednak jest kosztowne. Potrzebna jest kwota 35 tysięcy dolarów. Rodzina nie jest w stanie udźwignąć takiego ciężaru. Postanowili prosić o pomoc tych, którzy są w stanie w jakikolwiek sposób pomóc. Już zaczęły spływać pierwsze pieniądze. Swoją opieką objęła Agnieszkę kielecka "Fundacja z uśmiechem”. W miniony weekend w kieleckim klubie UltraViolet zorganizowana została pierwsza impreza charytatywna....
Znaczenie ma każda pomoc. Przy wpłacie na konto 30 złotych potrzebnych jest tylko około 4 tysięcy darczyńców.
Możesz pomóc Agnieszce:
Dobrowolne wpłaty na leczenie Agnieszki można kierować na konto "Bank Zachodni WBK Odział 1 Kielce 86 1090 2040 0000 0001 1113 97 44, tytułem: dla Agnieszki Sroka.

Jeśli darczyńca chce odpisać kwotę darowizny od podatku dochodowego wpłaty należy kierować na konto” "Fundacja z Uśmiechem”, ulica Paderewskiego 11, lokal 39, 25-001 Kielce, WBK Bank Zachodni 20 1090 2040 0000 0001 0887 3169. Tytułem: DAROWIZNA dla Agnieszki Sroki.
Apel pochodzi ze strony:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120506/POWIAT0102/120509647

sobota, 14 kwietnia 2012

Żyję nad przepaścią,podaj dłoń

DOMINIKA GADZIŃSKA ostra białaczka limfoblastyczna
Dominisia od grudnia 2009 choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Leczona jest w Poznańskiej Klinice. Leczenie tej choroby nowotworowej jest bardzo długie, kosztowne i bardzo bolesne, Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobami Nowotworowymi ul. Długosza 10/5 60-558 Poznań tel. (0-61) 847-59-09 PKO S.A. IV Oddz. P-n 72124032201111000035286598 PRZEKAŻ 1 % NA LECZENIE DOMINIKI: KRS 0000023852 KONIECZNIE Z DOPISKIEM: DOMINIKA GADZIŃSKA ZA KAŻDĄ OKAZANĄ POMOC BARDZO DZIĘKUJĘ..

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Iza otrzymała szansę na nowe życie

Pomóż mi wygrać tą nierówną walkę - Oficjalna strona Izabeli Jasińskiej O godz. 17:00 Iza została poinformowana, że są dla niej płuca i za półtorej godziny zostanie zabrana karetką pogotowia do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Prosimy o modlitwę...
blog Izy: http://www.izabelajasinska.com/news.php">

piątek, 6 kwietnia 2012

Wesołych Świąt

Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół
oraz wesołego "Alleluja" życzy Gosia
.............$...$....$
..........$................$
........$....................$
......$........................$
....$............................$
..$...............................$
.$.................................$
$.....................(ஜஜஜ)...$
$... (▒▒▒)........(ஜஜஜஜ).$
$..(▒▒▒▒▒)....(ஜஜஜஜஜ)$
.$(▒▒▒▒▒▒)..(ஜஜஜஜஜ)$
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§..... (█)
---§§(_)(_)(_)(_)(_)(_)(_)§§...(█)@
-----§§(_)(_)(_)(_)(_)(_)§§.......@(█)
-------§§(_)(_)(_)(_)(_)§§...(█) @
---------§§(_)(_)(_)(_)§§......@(█)
---------§§(_)(_)(_)(_)§§ .(█)@
..........▓▓▓▓▓▓▓▓▓....@(█)
...........................(█) @......
.............................@(█) ...
......................(█) @.........
.........................@..........
......................@ ...........
(`*•.¸ (`*•.¸ ¸.•*´) ¸.•*´)

poniedziałek, 26 marca 2012

Mam dwa latka i nowotwór złośliwy:(

Martynka Hochenzy urodziła się 26.04.2010r.Dziewczynka w LIPCU 2010r. trafiła do szpitala zdiagnozowano nowotwór złośliwy mięsaka prążkowanokomórkowego Rhabdomyosarcoma embryonale / guz przedramienia lewego. Martynke zakwalifikowano do grupy wysokiego ryzyka. Obecnie leczona jest w Klinice transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu przeszła intensywną chemioterapię , która niestety nie dała oczekiwango rezultatu w wyniku czego konieczna była amputacja lewej rączki, którą przeszła 29 listopada 2010r. Rozpoznanie pooperacyjne- Bitenotypowy PNET W Lutym 2011r zakończyła leczenie. Szczeście nie trwało długo 13.01.2012r. usłyszeliśmy od lekarzy że nastąpiła WZNOWA CHOROBY są przerzuty, na dzień dzisiejszy Martyna ma zajęty szpik, kość piszczelową lewą, prawy płat biodrowy i płuca, lekarze w Polsce dają małe szanse na wyleczenie dlatego postanowiliśmy szukać pomocy za granicą...
Dziewczynka bardzo dzielnie znosi cały przebieg leczenia i mimo wszystkich cierpień, których już doznała jest radosnym dzieckiem.Wraz z całą rodziną i przyjaciółmi wierzymy że nasza kochana myszka wygra tą nierówną walkę z tak straszną chorobą i będzie mogła się cieszyć i korzystać z dzieciństwa tak jak inne zdrowe dzieci.
Możesz pomóc Martynce, wpłacając choćby symboliczną złotówkę:
FUNDACJA " NA RATUNEK DZIECIOM Z CHOROBĄ NOWOTWOROWĄ"
ul.O. Bujwida 42, 50-368 Wrocław,
Bank Milenium
11 1160 2202 0000 0001 0214 2867 z dopiskiem "Dla Martyny Hochenzy”
Lub przekazując Jej swój 1% podatku:
Nazwa Organizacji Pożytku Publicznego( OPP): Fundacja "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” ul.O. Bujwida 42, 50-368 Wrocław
NR KRS: 0000086210
Cel szczegółowy: DLA MARTYNY HOCHENZY

Blog Martynki: http://pomocmartynce.bloog.pl/?ticaid=6e292
Fundacja: www.naratunek.org.pl
Martynka na nk:http://nk.pl/#profile/41319469
Dziewczynka na yt: http://www.youtube.com/watch?v=uCuhH5zz83k&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=SBc2yhBdb0g&feature=player_embedded


wtorek, 20 marca 2012

Weronika marzy tylko o jednym, aby chodzić

Weronika Gruda urodziła się 15 stycznia 2000 roku. Z chwilą przyjścia na świat, lekarze stwierdzili u Niej: Dziecięce Porażenie Mózgowe i niedowład czterokonczynowy. Dziewczynka w roku powinna uczestnieczyć w przynajmniej 5 turnusach rehabilitacyjnych,koszt jednego to 4500 zł. Mimo wielu godzin spędzonych na rehabilitacji nie potrafi samodzielnie chodzić. Porusza się tylko wtedy, kiedy jej mamusia trzyma ją za ręce.

Apel o Pomoc

Zwracamy się z gorącą prośbą o pomoc finansową dla Weroniki. Weronika jest pogodną i pilną uczennicą. Niestety od urodzenia choruje na Dziecięce Porażenie Mózgowe oraz ma niedowład czterokończynowy.
Mimo wielu godzin spędzonych na rehabilitacji, nie potrafi samodzielnie chodzić. Porusza się tylko wtedy, kiedy jej mamusia trzyma ją za ręce.
Rodzice starają się zapewnić jej jak najlepszą rehabilitację w specjalistycznych ośrodkach. Gdzie pod okiem; wykwalifikowanych rehabilitantów; dzieci rozwijają swoje umiejętności.
Weronika powinna być stale rehabilitowana. Niestety koszt jednego turnusu to ok. 4500 zł i przekracza możliwości finansowe rodziców i nie są oni w stanie opłacić całego turnusu.
Dlatego prosimy wszystkich Państwa o pomoc i o wpłacenie choćby symbolicznej kwoty, aby Weronika mogła dalej rehabilitować się i w pełni cieszyć się życiem, tak jak inne dzieci.
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Ul. Łomiańska 5
01-685 Warszawa
 Bank Pekao S.A. I O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
Koniecznie z dopiskiem: "1093 Gruda Weronika darowizna na pomoc i ochronę zdrowia"

JAK PRZEKAZAĆ 1 % PODATKU?
W polu "KRS" wpisać: 0000037904,
W polu "Wnioskowana kwota" - kwotę, którą chcemy przekazać, czyli nie więcej niż 1% podatku należnego.
W polu "Cel szczegółowy 1%": "1093 Gruda Weronika"

WPŁATY ZAGRANICZNE:
"Foundation for Children 'Help on Time"
ul. Łomianska 5, 01-685 Warszawa, Poland
Bank Pekao S.A. I O/Warszawa
SWIFT (BIC): PKOPPLPW
IBAN: PL 31 1240 1037 1978 0010 1651 3186 (EUR)
IBAN: PL 86 1240 1037 1787 0010 1740 2700 (USD)
Postscript: '1093 Gruda Weronika - donation for help and health care'

Blog Weronisi: http://weronika.pomoz-im.eu/