wtorek, 14 lutego 2012

Malutki Wojtuś potrzebuje Twojej krwi

4 m-czny Wojtuś przeszedł właśnie zabieg usuwania krwiaka na mózgu, jest podejrzenie o hemofilię.
Pilnie potrzebna krew B Rh +
Kto jest z WROCŁAWIA, może oddać krew na ulicy Czerwonego Krzyża, w Centrum Krwiodawstwa.
Z dopiskiem dla Wojtusia Bartnika, leżącego w szpitalu im. Korczaka we Wrocławiu!
Kochani,
sprawa jest pilna i wbrew pozorom każdy z Was może pomóc!
Wystarczy, że zamieścicie powyższą wiadomość na swoim blogu, portalu społecznościowym itp.

sobota, 28 stycznia 2012

Nasz mały ŻOŁNIERZYK odszedł do lepszego świata:(

Michałek Romaniuk zmarł 28.01.2012 roku ok godziny 16. Misiu zawsze będziemy o Tobie pamiętać (*)
Michałka pożegnamy we wtorek o godzinie 12 w kościele parafialnym w Żukowie

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Mały Szymonek Kalinowski.Czy pomożesz uratować Jego serduszko?

4.11.2010 r. w klinice w Monachium  siłami natury przyszedł na świat Szymonek Kalinowski
Szymonek ma złożoną wadę serca (podwójny napływ do pojedynczej komory lewej z zarośniętą prawa zastawką przedsionkowo - komorową). Badania wykazały, że najprawdopodobniej Szymon będzie musiał przejść trzy operacje, z których pierwsza jest tą najważniejszą.

4 czerwca wyruszyliśmy do Monachium. Podróż minęła nam bardzo
szybkoSzymek po operacji tak jak i dni oczekiwania na przyjęcie do szpitala
8 czerwca przeprowadzono cewnikowanie serca.
9 czerwca przeprowadzono operację Glenna oraz banding tętnicy płucnej
i rozszerzenia ASD.
Wszystko poszło dobrze. W kilka godzin po operacji mogliśmy już czuwać przy Szymku. Przez połowę czerwca nasz synek wracał do zdrowia. Niespodziewanie jednak coś zaczęło się zmieniać. Serce Szymka narobiło sporo zamieszania. 30 czerwca musiał wrócić na oddział intensywnej terapii.
7 lipca przeprowadzono drugą operację.
12 lipca przeprowadzono trzecią operację.
Od 7 lipca Szymek był wspomagany przez system krążenia ECMO i respirator. To były dla nas naprawdę ciężkie chwile. Wszystkie dramatyczne szczegóły tych zdarzeń pozostaną ukryte na dnie naszych serc. Zawsze dostępne będą jednak w dokumentach wypisowych.

Czas płynie nieubłaganie, zbliżają się również terminy kolejnego wyjazdu do Monachium. Przed planowanym ostatnim etapem operacyjnym Szymek musi przejść cewnikowanie serca, które zostało zaplanowane na pierwszą połowę 2012 roku. Dokładnej daty jeszcze nie znamy, będzie zapewne zależna od wyników badań i stanu zdrowia. Koszt cewnikowania wynosi 10 000 euro. Kolejny raz zwracamy się do wszystkich ludzi o dobrych sercach z prośbą o pomoc w zebraniu tej sumy. Mamy nadzieję, że los każdego dziecka, którego uśmiech pomaga rozjaśniać świat nie jest nikomu obojętny.
Wszystkie osoby, które zechcą pomóc Szymkowi mogą to uczynić dokonując wpłaty na rachunek:

Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis

86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Szymon Kalinowski”

Dla wpłat zagranicznych:
USD PL93 1600 1101 0003 0502 1175 2024
EUR PL50 1600 1101 0003 0502 1175 2022

Kod SWIFT dla przelewów z zagranicy: ppabplpk

Informujemy również, że wszelkie darowizny podlegają odpisom podatkowym:

- dla osób fizycznych limit do 6% od dochodu
- dla osób prawnych limit do 10% od dochodu

Pomóc Szymkowi można również przekazując 1% podatku:

Aby przeznaczyć 1% płaconego podatku dochodowego na operację Szymona prosimy w zeznaniu podatkowym PIT wpisać w odpowiednie rubryki 1% OPP: SZYMON KALINOWSKI
Nazwa OPP: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis Numer KRS: 0000290273


http://www.siepomaga.pl/f/corinfantis/c/414
Fundacja: http://www.corinfantis.pl/index.php?text=414
Blog Szymka: http://serceszymka.pl/

piątek, 6 stycznia 2012

Ewelina Skarżyńska i Jej walka z zanikiem mięśni

Mam na imię Ewelina. Od urodzenia choruję na rdzeniowy zanik mięśni (SMA), który z roku na rok postępuje. Niestety choroba uniemożliwia mi samodzielne funkcjonowanie. Dodatkowym utrudnieniem w codziennym życiu są postępujące skolioza i osteoporoza.  Większą część czasu spędzam na wózku.
Do tej pory jedyną szansą na zahamowanie choroby była intensywna rehabilitacja, w tej chwili możliwy jest do wykonania zabieg przeszczepu komórek macierzystych, który wykonywany jest w Chinach. Zabieg taki to koszt ok. 30 000$. Leczenie trwa 30 dni (Średnio 5-8 iniekcji komórek).
Wiem, że zabieg ten nie uzdrowi mnie, jednak może on zahamować rozwój choroby. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ z każdym dniem czuję się słabsza i trudniej mi funkcjonować. Czuję, że przegrywam walkę  z ‘’Potworem’’. Jednak dzięki Waszej pomocy mogłabym wygrać albo przynajmniej unieszkodliwić ‘’wroga’’, który niszczy moje mięśnie.

Dlatego też, razem z rodzicami, zwracam się do Państwa o pomoc.
Proszę również o przekazanie 1% z podatku dochodowego.[1]
Z góry dziękuję za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę. Zostanie ona przyjęta z ogromną wdzięcznością!
Wpłaty prosimy kierować na konto:

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Ul. Łomiańska 5
01-685 Warszawa


Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Lub
Bank Pekao S.A. I O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362

Bank BPH S.A.
61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
tytułem: 2142 Skarżyńska Ewelina darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
(darowizny w ramach zbiórki publicznej)

Dla przelewów z zagranicy:
Kod SWIFT (BIC): BPKOPLPW
PL41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem: "darowizna na pomoc i ochronę zdrowia Skarżyńska Ewelina 2142"

Darowizny w euro:
31 1240 1037 1978 0010 1651 3186
tytułem: "darowizna na pomoc i ochronę zdrowia Skarżyńska Ewelina 2142"




[1] Aby przekazać 1% podatku, wystarczy w rozliczeniu rocznym, w rubryce "WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)"
W polu "KRS" wpisać: 0000037904,
W polu "Wnioskowana kwota" - kwotę, którą chcemy przekazać, czyli nie więcej niż 1% podatku należnego.
W polu "Cel szczegółowy 1%" wpisujemy: Skarżyńska Ewelina 2142

środa, 2 listopada 2011

Mały Oliwierek bardzo nas potrzebuje

Oliwier ma 4,5 roku. W sierpniu 2010 roku rozpoznano u niego jeden z najcięższych nowotworów złośliwych u dzieci – Neuroblastoma stopień IV z przerzutami do węzłów chłonnych i szpiku kostnego. Możliwości leczenie w Polsce wyczerpały się. Obecnie jedyną szansą dla Oliwierka jest kontynuacja leczenia w Klinice w Greifsland (Niemcy), które wyceniono na 80 tyś. Euro. Sami nie jesteśmy w stanie zebrać tak ogromnej kwoty... Prosimy, pomóżcie nam wygrać tę nierówną walkę!!! Każda złotówka jest cenna...

Subkonto Oliwierka:
Fundacja "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową"
ul. O. Bujwida 42
50-368 Wrocław
Numer konta:
11 1160 2202 0000 0001 0214 2867
tytułem wpłaty:
"Dla Oliwiera Przybek"
 

Ruszyła linia SMS dla Oliwierka!Wyślij sms o treści OLIWIER na numer 7138 (koszt 1 zł + vat) Usługę świadczy firma Pohonest. Z każdego wysłanego smsa na konto Oliwiera trafi 0,44 zł.

Kontakt: tel. 502165800
e-mail: rembrand1@op.pl 
Blog: http://oliwier-przybek.blogspot.com
Reportaż: http://www.tvp.pl/wroclaw/informacyjne/fakty-program-informacyjny/wideo/01112011/5590815  (9,13 min programu! )

niedziela, 30 października 2011

Na co narażane są w szpitalach chore dzieci? Cała prawda o przyczynie śmierci Zuzi Kasprzyk

Mama Zuzi pisze: Moi drodzy dziś ośmielam się dokonać wpisu, który po powiadomieniu Was o śmierci mojej ukochanej Zuzi jest równie bolesny. Otóż musimy spojrzeć prawdzie w oczy, Nasza kochana Zuzia nie zmarła z powodu białaczki, bowiem moja córeczka
została zarażona przy pobieraniu szpiku do badania w dniu 07.10.2011 bakterią szpitalną zwaną KLEBSIELLA PNEUMONIAE
i ośmielam się powiedzieć z pełną tego odpowiedzialnością, że za tą śmierć odpowiada personel medyczny z oddziału H-O w Kielcach.Piszę to dlatego, żeby pomóc rodzicom uratować inne dzieci. W dniu 25.10.2011 pani, która jest na wysokim stanowisku
w tutejszym oddziale oskarżyła nas (ja tak odczułam), że to ktoś z odwiedzających wniósł tę bakterię. Nigdy w życiu nie słyszałam głupszego oskarżenia, w tym momencie stykamy się z tzw. spychologią, przyznać się do własnego błędu jest ciężko. Zuzia do niedzieli 09.10.2011 była w bardzo dobrej formie, po południu zaczęła uskarżać się na ból plecyków wskazując na miejsce wkłucia, gdy zobaczyłam wystraszyłam się, otóż w miejscu tym była opuchlizna i znaczny rumień, gdy zawołałam lekarza, zostały zlecone okłady z rywanolu. Miałam nadzieję, że to pomoże jednak w nocy Zuzia zaczęła bardzo gorączkować. Kochani więc takie bzdury to mogą wmawiać mamie, która przed chwilą weszła, że tak powiem z domu na oddział H-O i nie  ma bladego pojęcia o leczeniu i przebiegu choroby, bo przecież we wrześniu 2009 też byłam laikiem w tej kwestji  też się uczyłam wszystkiego od podstaw. Gdy pojechałam z Zuzią do Lublina to pielęgniarki pytały mnie gdzie nauczyłam się takiej precyzji przy podawaniu leków i pielęgnacji tak chorego dziecka bo tam wszystko robiła mama pod podglądem i podsłuchem,
pielęgniarki wchodziły tylko do podłączenia płytek, masy erytrocytarnej, kroplówki, morfiny no i oczywiście szpiku,  całą resztę robiła mama, łącznie z myciem sali, łóżka, okien i całego sprzętu  medycznego. Jest mi bardzo przykro, bo tam Zuzia miała całkowicie organizm wyjałowiony i nikt jej nie zaraził żadną bakteria.
Moi drodzy na dzisiaj tyle, będę opisywać  chorobę mojego aniołka krok po kroku bo myślę, że w pełni sobie na to zasługuję żebyście poznali prawdę. A inne dzieci zasługują na ocalenie.
Tu APEL z mojej strony potrafmy czasem przyznać się do błędu, myślę że honor, jest ważniejszy niż chore ambicje.
Ludzie ja płaczę i nie mogę się z tą śmiercią pogodzić i bardzo proszę o zrozumienie, ja nie chcę nikogo oskarżać,  ja chcę tyko poznać prawdę...?

Wpis pochodzi z blogu: http://zuziakasprzyk.blog.onet.pl/

wtorek, 25 października 2011

Złe wieści z bloga Michałka.

Zbliża się moment prawdy. Choć ciężko się z tym pogodzić, stan Michałka z dnia na dzień pogarsza się. Bóle nowotworowe nasilają się coraz bardziej. Wszystko wskazuje na to, że nowotwór nie reaguje już na chemioterapię.  Jeśli stan Misia nie poprawi się w najbliższym czasie, wyjazd do Kolonii nie będzie możliwy, ponieważ warunkiem dalszego leczenia był dobry stan Michałka. Nie tracimy nadziei, ciągle wierzymy… jednak nadeszła chwila, w której trzeba zmierzyć się z rzeczywistością i pogodzić się z tym, co prawdopodobnie nieuniknione.  W obecnej chwili jedynie cud może uratować Michałka…
W związku ze złym stanem Michałka i brakiem możliwości dalszego leczenia, na prośbę Rodziców zbiórka pieniędzy zostaje wstrzymana. Prosimy nie wysyłać smsów i nie wpłacać pieniędzy na subkonto Michałka w Fundacji „Z uśmiechem” oraz w niemieckim stowarzyszeniu Ein Recht auf Leben. Zgromadzone do tej pory środki pozostaną na koncie Fundacji- w każdej chwili będzie je można wykorzystać na dalsze leczenie, jeśli tylko pojawi się taka możliwość.
Kochani, w tej chwili Wasza obecność jest szczególnie potrzebna. Nie prosimy już o wsparcie finansowe- tym razem błagamy o cud dla Misia. Wysyłajmy pozytywne myśli w kierunku Michałka, módlmy się, trzymajmy kciuki, prośmy o cud...
Informacje pochodzą z bloga Misia:  http://www.michalekromaniuk.blogspot.com/