czwartek, 23 czerwca 2011

Agatka Król zmarła 27.07.2011

   
Apel Agatki z Jej strony:
"Nazywam się Agatka Król od listopada leczę się na nowotwór kości stawu biodrowego (oscosarkoma). We Wrocławiu miałam 6 cykli chemii (metotreksan). Obecnie jestem po operacji, która odbyła się w Warszawie. Czeka mnie ciężka rehabilitacja abym mogła chodzić.
W związku z tym ponosimy ogromne koszty związane z rehabilitacją i z dojazdami do szpitali. Niedługo zacznę znów brać chemię aby wykluczyć całkowicie nowotwór. Dlatego zwracam się z ogromną prośbą do ludzi dobrej woli o jakiekolwiek wsparcie. Moi rodzice niestety nie mogą pracować bo są odemnie zależni, poza tym mam trójkę rodzeństwa i tak właśnie dzielą obowiązki między domem a szpitalami.
Chciałabym wyzdrowieć, a jest to możliwe dzięki państwa pomocy. Serdecznie dziękuję za wsparcie jeżeli możecie mi pomóc."
Agatka waży 36 kg.:-( Tato musiał wrócić z Włoch do Polski, jak Agatka zachorowała. Mama – Elżbieta przyznała się, że w domu potrzebne jest dosłownie – wszystko. Agata potrzebuje porządnego odżywienia! A tego w domu nie mają.
Zapal znicz: http://agatkakrol.pamietajmy.com.pl/
Jej życie tak kruche jak życie motyla. Nadeszła dla bliskich ta okrutna chwila, że Bóg Ją powołał przed swoje oblicze. Odeszła więc cicho i zgasło w Niej życie.(*)
(autor: Ewa Domańska)

środa, 22 czerwca 2011

Walczmy o życie Misia

Michałek Romaniuk ma dopiero 5 lat i od 2,5 roku zmaga się z ciężką chorobą nowotworową - neuroblastomą.
Los nie był dla naszego Misia łaskawy od początku ,od pierwszych chwil jego istnienia.... Gdy byłam w ciąży z Michałkiem lekarz stwierdził, że ciąża nie rozwija się prawidłowo. Padła diagnoza jakiej żadna matka oczekująca na swoje ukochane maleństwo nie chciałaby usłyszeć - ciążą martwa! Skierowanie do szpitala, przygotowanie do zabiegu i ostatnie USG, które miało potwierdzić diagnozę. Ale serduszko biło, nasze maleństwo żyje i rozwija się prawidłowo! Dalej ciąża przebiegała wzorcowo.

Michałek urodził się zdrów, ale tu los rzucił nam kolejną kłodę pod nogi, wielkie zmartwienie dla naszej rodziny. W 3 miesiącu życia naszego syneczka lekarz oznajmił nam, że Michałek jest niewidomy. Znów rozpacz, wyjazdy do lekarzy, specjalistyczne badania. Dzięki Bogu diagnoza znów okazała się kolejny raz błędna. Michałek ma zdrowe oczy.

Gdy nasz Misio skończył 2,5 roczku trafił do szpitala z objawami wirusowego zapalenia jelit. TEN DZIEŃ ZMIENIŁ CAŁE NASZE ŻYCIE. Po wykonaniu szpitalnych badań diagnoza zabrzmiała dla nas jak wyrok NEUROBLASTOMA - ciężki złośliwy nowotwór. Modliłam się by i ta diagnoza okazała się błędem, złym snem, nocną marą ...niestety tym razem tak się nie stało. Cały świat runął nam na głowę, straszne myśli, ból.

Paskud w ciele Misia jest tak rozległy, że prawdopodobnie nic więcej zrobić się nie da... Jest progresja choroby z rozległym zajęciem układu kostnego... Lekarze z Kliniki w Lublinie zrobili co w ich mocy... Konieczna jest konsultacja Michałka w Klinice w Kolonii.
W razie zgody niemieckich lekarzy będziemy potrzebować dużo pieniędzy. Za dwa pierwsze tygodnie leczenia będziemy musieli zapłacić około 20 tys. Euro... (popr. 21.06 - po otrzymaniu kosztorysu wiemy już, że konsultacja z diagnozą kosztuje około 10 tys. euro)
Błagamy o pomoc! Każda złotóweczka, każdy grosik jest bardzo ważny! To bardzo nierówna walka - pomóżmy Im ją wygrać! Musimy ją wygrać!!! 

Kochani, zapadła decyzja -  Michał z rodzicami pojedzie na konsultacje do Kolonii...  Mamy już  szacunkowy kosztorys z kliniki. Profesor F. Berthold zatrzyma Misia u siebie na około 2,5 tygodnia i zrobi mu wszystkie badania na nowo... Będą to kompleksowe badania… Koszt całości to około 10.000 euro - ale tak jak piszę, to koszt szacunkowy... Ostateczny rachunek będzie zrobiony po wykonaniu badań…
Do tego dochodzi koszt przejazdu, wyżywienia  i noclegu na miejscu…

Kochani, jeśli Kolonia podejmie się leczenia (za co trzymamy kciuki z całych sił) będziemy potrzebowali przeogromnych pieniędzy...
 Subkonto Misia:
Bank Zachodni WBK
20 1090 2040 0000 0001 0887 3169 z dopiskiem dla MichałkaKRS: 0000298436 Do wpłat zagranicznych: IBAN: PL 20 1090 2040 0000 0001 0887 3169 SWIFT - BIC: WBKPPLPP Fundacja z Usmiechem
ul. Paderewskiego 11/39
25-001 KIELCE
dopisek: DLA MICHAŁKA 
Blog Michałka: http://www.michalekromaniuk.blogspot.com/
Blog w j.angielskim: http://www.urgent-appeal.blogspot.com/ 
Blog w j.niemieckim: http://hilfe-michael.blogspot.com/ 
Pokoik Misia na forum LS:http://www.ludzie-serca.pl/forum/index.php?board=87.0 
Michałek w fundacji: http://www.zusmiechem.free.ngo.pl/?michal,86 
Michałek w mediach: http://tvp.info/raport-z-polski/wideo/21062011-1510/4640230
Misio na youtube: http://www.youtube.com/watch?v=G3pokWr3BYc
http://www.youtube.com/watch?v=bMn4nw4BRS8


wtorek, 31 maja 2011

Jedyną szansą dla Renaty jest leczenie w Chinach

Mam 35 lat i od 6-ciu lat walczę z rakiem piersi.
Mam przerzuty do wątroby, płuc i prawdopodobnie w kościach. Do tej pory mój organizm całkiem nieźle sobie radził, ale niestety jest coraz trudniej.
Chemioterapie, które przeszłam uszkodziły mi serce i nie można już w moim przypadku stosować kardiotoksycznych cytostatyków. Lekarze
zaryzykowali i w tej chwili podają mi xelodę, ale nie wiadomo jak ona
będzie działała na moje serce i w związku z tym nie wiadomo jak długo
będę mogła ją jeszcze stosować. Może się okazać, że trzeba będzie
zakończyć terapię a niestety już nic więcej nie mogą mi zaoferować.
Konsultowałam się z lekarzami w Chinach, ponieważ oni stosują bardzo
nowatorskie metody krioterapii, embolizacji, chemioterapii podawanej do
guzowo i terapii genetycznej. Te metody nie działają na cały organizm i
serce jak w przypadku podawania chemii dożylnej, więc jest to dla mnie
ogromna szansa na skuteczne leczenie. Po zapoznaniu się z moimi wynikami
chińscy lekarze powiedzieli, że mogą mi pomóc i zrobią co tylko mogą,
ale muszę jak najszybciej przyjechać do Chin.
Niestety, wstępny koszt terapii wynosi ok. 150 000 zł i nie stać mnie
na takie leczenie, dlatego chciałabym zapytać czy pomogli by mi Państwo w
zbieraniu pieniędzy.
Błagam o pomoc...dopóki oddycham, cały czas mam nadzieję...bo mam dla
kogo żyć. Mam wspaniałego męża i dwójkę dzieci, które jeszcze mnie potrzebują.

Moje subkonto:20 1090 2040 0000 0001 0887 3169 koniecznie z dopiskiem: Na leczenie Renaty Cichockiej." "Fundacja z Uśmiechem" ul. Paderewskiego 11/39, 25-001 Kielce Bank Zachodni WBK

http://blogiemwraka.blogspot.com/  
http://amazonki.net/profil/Renacic 
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/renata_walczy_z_choroba_potrzebuje_pomocy_196789.html 
Aukcje charytatywne dla Renaty: http://harcczat.pl/renata.html

 

niedziela, 15 maja 2011

Poszukiwany sponsor dla Adama

Urodziłem się jako wcześniak.
Od 13 miesiąca życia przykuty jestem do łóżka. Prawdziwy dramat zaczął się, gdy zachorowałem na wirusowe zapalenie opon mózgowych.
Lekarze dawali mi 13 lat życia...dziś mam już 21 a moja chęć życia rośnie z każdym dniem...
Możesz mi pomóc cieszyć się życiem
...za co bardzo Ci dziękuję...
Adaś
Apel Adasia i Jego Mamy:
Mama karmi Adasia specjalnymi odżywkami, ponieważ Jego organizm przestał wchłaniać wartości odżywcze z normalnych (oczywiście zmiksowanych) pokarmów. Na dodatek ma słabą perystaltykę jelit i ma problemy z wypróżnianiem się. Dlatego ma zleconą dietę bezresztkową. Na takie odżywki trzeba wydać ok. 1,5 tysiąca zł.  GDYBY KTOŚ MÓGŁ PRZEKAZAĆ NUTRISON - DIETA BEZRESZTKOWA (1500 kalorii dziennie), mama chłopca byłaby bardzo wdzięczna.
KONTAKT W SPRAWIE POMOCY DLA ADASIA
ADRES: (Pomoc bezpośrednia)
DANUTA WODZYŃSKA - CZUCHTA
UL. KOLEJOWA 7/1
42-100 KŁOBUCKA
 E-Mail: DanutaWCz@interia.eu
 Tel.:             (034) 319 87 83      













Tel.:             602 536 693    
Każda mama odda swojemu dziecku ostatnią kromkę chlebka,pójdzie spać głodna...ale Adaś chlebka nie je...Nawet nie powie"MAMUSIU,JESZCZE BYM COŚ ZJADŁ...NIE NAJADŁEM SIĘ..........." NIE ZNA SMAKU chleba z masłem,bigosu,mięska,schabowego,płatków czekoladowych z mlekiem,nie zna smaku CHRUPEK,CZEKOLADEK,KINDER JAJEK,DROŻDŻÓWEK,PĄCZKÓW ITP...
JEGO JEDYNE JEDZONKO TO NUTRISON + ZAGĘSZCZACZ, W ODPOWIEDNIEJ DAWCE I KALORIACH...BY MAMA ADASIA WIEDZIAŁA ZE BRZUSZEK JEJ SYNKA JEST PEŁEN..........................

Blog Adasia: http://na-ratunek-adasiowi.bloog.pl/kat,40571099,index.html
profil mamy na nk: http://nk.pl/profile/5747071

czwartek, 17 marca 2011

Patryk Jaszcz czeka na naszą pomoc

Patryk Jaszcz
Mózgowe porażenie dziecięce (MPD)
Skrzywienie kręgosłupa - Skolioza
Refluks żołądkowo-przełykowy i Zapalenie przełyku
Padaczka - inaczej Epilepsja
Astma oskrzelowa
Stopy płasko-koślawe
Moczenie nocne
Niepełnosprawność intelektualna
Zaburzenia snu (bezdechy centralne i obturacyjne)
Zaburzenia napięcia mięśni (zwiotczenie)
Na codzień wymaga stałych
leków, diety, rehabilitacji, aparatury wspomagającej,
butów ortopedycznych, wizyt kontrolnych
w poradniach specjalistycznych.
Mama Patryka wychowuje Go samotnie i nie jest w stanie samodzielnie podołać kosztom związanym z Jego rehabilitacją i leczeniem. Obecnie Patryk potrzebuje pilnie aparatu CPAP + maska twarzowa silikonowa.Pati ma codziennie bezdechy i napady padaczkowe,dzięki aparatowi przespałby całą noc.Proszę o pomoc w uzbieraniu potrzebnej sumy: 5678,49 zł. Każda złotówka jest na wagę złota.
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
ul. Łomiańska 5
01-685 Warszawa
Pekao S.A. I. O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
Darowizna na pomoc i ochronę zdrowia - Jaszcz Patryk 8899
Tu dowiesz się więcej o Patryku:
Fundacja: http://www.fundacja.dzieciom.pl/8899
Blog:http://www.patryk-jaszcz.pl/
Forum Patryka: http://www.podaruj-zycie.eu.org/forum/index.php?board=153.0
Piszą o mnie: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/patryk_jaszcz_143735.html
http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/patryk-jaszcz-i-jego-mama-potrzebuj%C4%85-pomocy
http://naszechoruszki.npx.pl/readarticle.php?article_id=3
Patryk na nk: http://nk.pl/profile/37843813 
http://nk.pl/profile/26814966
Patryk na youtube:http://www.youtube.com/watch?v=4uyPlExrmSM











środa, 9 marca 2011

Renata Banasik 3.03.2011 dołączyła do grona Aniołów

Ś.P Renata Banasik 3.03.2011 o godz 7.20 przegrała walkę z podstępną i nieuleczalną chorobą-Mukowiscydozą...Miała tylko 34 lata.Była wspaniałą żoną i matką dwójki dzieci. Tak bardzo chciała jeszcze żyć i cieszyć się dziećmi...Uratować mógł Ją tylko przeszczep płuc w Wiedniu.Tak czekała na ten przeszczep i wierzyła że się uda.Niestety Bóg zdecydował inaczej.










SPOCZYWAJ W SPOKOJU

niedziela, 6 marca 2011

Mała Marika czeka na pomoc.

Marika Kassan urodziła się 02.03.2009 r.i choruje na Mózgowe Porażenie Dziecięce i Niedowład Lewostronny.Wymaga długiej i intensywnej rehabilitacji.Niestety koszty rehabilitacji przekraczają rodzinny budżet.Dlatego prosimy o pomoc.Można przekazać na rehabilitację swój 1 % podatku lub wpłacić dowolną kwotę.Każda złotówka się liczy.Dane potrzebne do wpłaty:
Fundacja ,,Potrafię Pomóc,, na Rzecz Dzieci Niepełnosprawnych z Wadami Rozwojowymi
ul.Dworcowa 14/5
50-456 Wrocław
( Organizacja Pożytku Publicznego)
KRS:0000303590
Regon:020747657
NIP:899-264-29-28
NR.konta 31 1050 1575 1000 0023 3289 4001
Nazwa subkonta:MARIKA
Dziękujemy za każdą złotówkę
Na tych stronach możesz przeczytać więcej o Marice:
http://naszechoruszki.npx.pl/readarticle.php?article_id=33
http://www.pomagamy.dbv.pl/
http://www.youtube.com/watch?v=UMJrVesZ2vc&feature=share